z ostatniej chwili
Uwaga! Przypominamy, że od dnia 28 lipca 2025 roku nie będzie możliwości płacenia gotówką w Urzędzie Gminy Mszana Dolna. UWAGA !!! Od 1 paździenika zmiana godzin pracy urzędu, PONIEDZIAŁEK, WTOREK, ŚRODA 7:30 - 15:30, CZWARTEK 10:00 - 18:00, PIĄTEK 7:00 - 15:00 SPRAWY ZWIĄZANE Z EWIDENCJĄ LUDNOŚCI ORAZ Z DOWODAMI OSOBISTYMI ZAŁATWIANE SĄ W GODZINACH: PONIEDZIAŁEK, WTOREK, ŚRODA – OD 7:30 DO 15:00 CZWARTEK – OD 10:00 DO 17:30 PIĄTEK – OD 7:00 DO 14:30
Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem
Powiększ: A A A
A A A A A

Aktualności


Po górach, dolinach…

09/06/2026, dodał: Magda Polańska czytano: 88 razy
Czy jest lepszy dzień na podsumowanie „majówek” niż… kilkudniowy dystans? My właśnie dzisiaj wracamy do pięknych chwil, które dzięki wielu ludziom dobrej woli stały się niedawno naszym udziałem…

To była już V Zagórzańska Majówka, czyli nasza nowa, dziedzina tradycja, polegająca na uroczystym zakończeniu nabożeństw majowych. Wędrujemy z nią co roku w inne miejsce Zagórzańskich Dziedzin, odkrywamy piękne zakątki i kultywujemy tradycję naszych przodków, dla których życie codzienne naznaczone było modlitwą. „Bez Boga ani do proga” brzmiało ich powiedzenie, które i współcześnie słyszymy z wielu ust. Nie dziwi więc fakt, że to właśnie postawione przy drogach kapliczki są najwierniejszym i najbardziej trwałym nośnikiem lokalnej kultury i tradycji. Wzniesione jako cicha prośba, wotum, czy potrzeba serca, strzegą tych, którzy się przy nich zatrzymują. Dbają o nie ludzie, zwłaszcza w maju, kiedy to wieczorami gromadzą się w tych miejscach aby wspólnie odśpiewać majówkę.

Spotkaliśmy się i my, Zagórzanie, Górale Biali i Lachy od Dobrej na „trójstyku” (Gmin: Mszana Dolna, Dobra i Szczawa), aby wspólnie i uroczyście odśpiewać Litanię Loretańską. Tym razem wybraliśmy niewielką kapliczkę na Polanie Przysłopek pod Krzystonowem, w miejscu, gdzie krzyżują się szlaki turystyczne i gdzie gospodarzą… leśnicy. Dlaczego tam? Bo to właśnie las od pokoleń był dla Zagórzan czymś więcej niż tylko skupiskiem drzew. Był żywicielem, opiekunem i wiernym towarzyszem codziennego życia. Dawał drewno na budowę domów, mebli, narzędzi. Stanowił opał, karmił owocami runa leśnego, a na jego polanach pasterze wypasali stada. W jego cieniu mieszkańcy uczyli się gospodarności, szacunku do przyrody i odpowiedzialności za odziedziczoną po przodkach ziemię. To właśnie las wyznaczał rytm życia, ale był także przestrzenią duchową. Rozsiane pośród drzew kapliczki i przydrożne krzyże od pokoleń przypominają o głębokiej wierze mieszkańców tej ziemi. To przy nich gromadzono się na wspólnej modlitwie, powierzając Bogu codzienne troski, pracę i plony. Tę konkretną wzniósł Pan Jan Piwowar, wozak i furman, pracownik Nadleśnictwa Limanowa. Ten niezwykle pracowity i pobożny człowiek zasponsorował ją i wykonał w całości. Obecnie również opiekują się nią leśnicy, wśród których prym wiedzie nasz pszczelarz, Józef Bierowiec, Leśniczy Leśnictwa Skalne, ale również Zofia Piętoń, mieszkająca w Półrzeczkach nasza dziedzina koronczarka. Wybraliśmy właśnie ten niezwykle urokliwy zakątek i przy leśnej kapliczce, w obecności braci leśnej i mieszkańców regionu oraz wielu turystów, uroczyście zakończyliśmy nabożeństwa majowe.

Przygrywała nam rodzinna Kapela Kościelnioki (Stowarzyszenie Miłośników Kultury Góralskiej Pod Cyrlom) oraz Zespół Regionalny „Jurkowianie”. Licznie zebrali się leśnicy cieszący się z tego niecodziennego wydarzenia, które w wieloletniej historii miejsca zdarzyło się po raz pierwszy. Swoją obecnością zaszczycił nas Janusz Krywult, Nadleśniczy Nadleśnictwa Limanowa oraz jego poprzednik na tym stanowisku, Jan Legutko. Był też Mirosław Cichorz, Wójt Gminy Mszana Dolna, zarządzający marką lokalną Zagórzańskie Dziedziny, a także Radni Miasdta Mszana Dolna: Kacper Bierowiec (Naczelnik Wydziału Komunikacji Społecznej Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Krakowie oraz Rzecznik Prasowy tej instytucji) i Bartosz Gocał - obaj to użytkownicy Znaku Promocyjnego Zagórzańskie Dziedziny! Z RDLP z Krakowa dotarła do nas również Aleksandra Radziszewska, a Kapitułę zagórzańskiego znaku jakości reprezentował Wojciech Winkel. Wśród ponad setki osób wypatrzyliśmy też Monikę Kubik (naszą królową serów podpuszczkowych Zagórzańska Tradycja Sery Podpuszczkowe), uśmiechniętą od ucha do ucha Marysię Knapczyk oraz rozmodloną Lucynę Pazdur z Bazy Lubogoszcz. Paweł vel Drewniane cuda z Kasinki przyprowadził całą rodzinę! W podobnym składzie stawili się Kościelniaki. Niezawodni, jak zwykle, Franciszek Starmach i Stanisław Widzisz, szczodrze dzielili się dobrym słowem, wsparciem i szczerym uśmiechem… Zagórzanie ubrali się na tę okoliczność paradnie, w odświętne stroje, aby jeszcze bardziej podkreślić rangę wydarzenia. Dzięki uprzejmości i życzliwości księdza proboszcza z Parafii pw. Matki Bożej Nieustającej Pomocy w Jurkowie mogliśmy wziąć udział we Mszy św., wszak data wskazywała na święto kościelne (25 maja, Najświętszej Maryi Panny, Matki Kościoła, czyli drugi dzień Zielonych Świątek). Celebrował ją ks. Tomasz Święs, wikariusz, rozmiłowany w szlakach Beskidu Wyspowego. Do uroczystej oprawy Eucharystii włączyli się czynnie Marcin i Wojtek, ministranci posługujący również na Zagórzańskich Mszach Świętych oraz leśnik, Mieczysław i Pani Marysia z Zespołu Jurkowianie.

Nie wiadomo, czy to aura miejsca nas tak oczarowała, czy to przyroda swoimi sposobami naładowała nas endorfinami, czy może zadziałała jeszcze inna magia, wszak pewnie nad nami unosił się duch Bulandy drzewiej wypasającego tutaj swoje i powierzone mu stada owiec… Faktem jest, że spotkanie było wyjątkowe - naznaczone wzajemną życzliwością, radością i… pieśnią, która niosła się po górach, dolinach…

Dziś las nadal pozostaje źródłem utrzymania, miejscem pracy i wypoczynku, ale także strażnikiem przyrody, pamięci i zagórzańskiej tożsamości. Szum beskidzkich drzew nadal niesie opowieść o trudzie, wierze i przywiązaniu do rodzinnej ziemi – wartościach, które od pokoleń kształtują wspólnotę Zagórzan. A my w tym miejscu napisaliśmy kolejny rozdział tej pięknej historii…

Magda Polańska
fot. Agnieszka Józefiak - Lewandowska